logo Zielonego info
Z ostatniej chwili:

Za wolność waszą i naszą?

W nocy z 20 na 21 sierpnia minęła kolejna rocznica stłumienia w 1968 roku Praskiej Wiosny przez wojska pięciu państw Układu Warszawskiego (ZSRR, NRD, Bułgarii, Węgier i Polski). Przebiegało ono pod hasłami internacjonalistycznej pomocy i ochrony „bratniego kraju“ przed zakusami kontrrewolucyjnego terroru ze strony antysocjalistycznych wywrotowców, pragnących jakoby oderwać ówczesną Czechosłowacką Republikę Socjalistyczną od obozu państw socjalistycznych i wprowadzić w niej imperialistyczne porządki. W ciągu następnego roku cofnięto procesy demokratyzacji rozpoczęte w okresie trwania przemian, jak i w latach je poprzedzających. Nastąpiła epoka tzw. normalizacji, cofająca w wielu obszarach życie społeczno-polityczne w Czechosłowacji do czasów stalinowskich, co doprowadziło m. in. do pozbawienia pracy 350 tysięcy osób, wyrzucenia z Komunistycznej Partii Czechosłowacji 327 tysięcy i spontanicznej lub przymusowej emigracji 300 tysięcy. Ponadto dzieciom osób o nazbyt reformatorskich poglądach zakazano kontynuowania lub podejmowania studiów. Rozwiązano też większość organizacji społecznych, zaostrzono przepisy o naruszaniu porządku publicznego i przywrócono cenzurę. W wyniku czynnego oporu ludności cywilnej oraz wypadków komunikacyjnych z udziałem wojsk okupacyjnych zginęło 108 obywatelek i obywateli, zaś 500 zostało rannych. Natomiast żołnierzy radzieckich zginęło 98. Polskie wojska wraz z oddziałami pozostałych trzech państw opuściły terytorium Czechosłowacji do 4 listopada 1968, zaś radziecka okupacja tego kraju trwała aż do aksamitnej rewolucji, a ostatnie jednostki opuściły go w 1991 roku.

Po przemianach demokratycznych w 1989 roku oddziały polskich wojsk dwukrotnie wzięły udział w wojnach prowadzonych pod hasłami równie szczytnymi, co prawdziwymi, jak te sprzed ponad czterdziestu lat w Czechosłowacji. W 2001 roku, po atakach na World Trade Center i Pentagon, USA otwarcie sformułowało doktrynę walki ze światowym terroryzmem, w ramach której przyznało sobie prawo do atakowania każdego kraju arbitralnie uznanego przez siebie za sprzyjający ugrupowaniom terrorystycznym i ogłosiło, że Afganistan, Irak, Iran i Korea Północna tworzą „oś zła”. Wpierw zaatakowano Afganistan, oskarżywszy go o wspieranie kierowanej przez Usamę ibn Ladina Al-Kaidy , która od razu została przez amerykańskie władze wytypowana na sprawców wymienionego wcześniej zamachu. Wojna w tym kraju trwa do dziś, a polskie jednostki biorą w niej udział od marca 2007 roku. Wcześniej Amerykanie byli sojusznikami zarówno owego państwa, jak i ibn Ladina podczas wojny afgańsko-radzieckiej. Potem wszedł on w konflikt z Arabią Saudyjską, poróżnił się też z USA, zaś od 2001 został obwołany ikoną światowego terroryzmu i naczelnym wrogiem publicznym. Od 2002 władze amerykańskie dążyły do napaści na Irak (który przed 1990 rokiem w różnych formach wspierały), oskarżając go o posiadanie tzw. broni masowego rażenia dla ubogich (chemicznej i biologicznej), prace nad konstrukcją broni nuklearnej i wspieranie międzynarodowego terroryzmu, naciskając na ONZ i NATO, by poparły te wojnę. Nie wszystkie kraje uznały te argumenty za wystarczające – Francja i Niemcy odmówiły udziału w niej.

Ostatecznie koalicja złożona z wojsk USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Polski, Danii i Hiszpanii zaatakowała 20 marca 2003 roku Irak. Akcję nazwano „Operacja Iracka Wolność”. Jako jej cele eksponowano zniszczenie zasobów irackiej broni masowej, walkę z terroryzmem, zniwelowanie skutków embarga gospodarczego (nałożonego po wojnie o Kuwejt w 1991 roku pod naciskiem USA), obalenie dyktatury Husajna i wprowadzenie tam demokracji. Z perspektywy czasu widać, że chodziło przede wszystkim o przejęcie kontroli nad złożami ropy naftowej i gazu ziemnego, realizację interesów lobby przemysłu zbrojeniowego, zneutralizowanie kraju skonfliktowanego z Izraelem, sojusznikiem USA, zdobycie przyczółka do ewentualnej inwazji na Iran oraz demonstrację siły dla zatarcia poczucia klęski po zamachach 11 września 2001 roku poprzez podkreślenie, że od czasu zakończenia zimnej wojny to Stany Zjednoczone Ameryki Północnej pełnią rolę żandarma strzegącego światowej geopolityki. Po kilku tygodniach intensywnych walk 1 maja 2001 amerykańska administracja ogłosiła zwycięstwo i przejście do fazy stabilizacji, której najważniejszym elementem jest pokojowa okupacja. Pomimo tego ilość ofiar śmiertelnych jak dotąd, w zależności od szacunków, wynosi od 100 tysięcy do 1,5 miliona (z czego przytłaczająca większość to iracka ludność cywilna) i stale rośnie, gdyż ugrupowania partyzanckie toczą walki zarówno z najeźdźcami, jak i między sobą.

Tak oto Polska, pomimo szczycenia się swą niedawno odzyskaną niepodległością, kolejny raz bierze udział w realizacji cudzych interesów pod pozorem zobowiązań jakoby wynikających z przynależności do sojuszu, legitymizując jedną z neokolonialnych wojen prowadzonych przez nowego Wielkiego Brata, który niepostrzeżenie teleportował się z Moskwy do Waszyngtonu. Hasła o internacjonalistycznej pomocy bratnim krajom i umacnianiu światowego pokoju zostały zastąpione mantrami o zwalczaniu światowego terroryzmu, którego część sprawców była do niedawna sojusznikami, oraz szerzeniu demokracji pod jedynie słusznymi auspicjami USA. Ponieważ dualistyczny podział świata z czasów zimnej wojny już nie funkcjonuje, amerykańska propaganda, powtarzając swe hasła dostatecznie często, zdołała uzyskać poparcie sporej części społeczności międzynarodowej dla swej wizji współczesności, w której wolność można narzucić, okupację przeprowadzić pokojowo, a stabilizować za pomocą samolotów, rakiet i czołgów.

Odpowiedz dla "Za wolność waszą i naszą?"

Skomentuj

Zdjęcia, grafiki i teksty (CC BY-SA 3.0 PL) Zielone Info 2013, lub zostały wykorzystane za zgodą.