Na stronach internetowych greckiej Prezydencji Unii Europejskiej dość dużo miejsca zabiera rubryka e-Vote, internetowy portal, na którym obywatele państw członkowskich UE oraz krajów do niej kandydujących mogą „głosować” na różne tematy. Do 15 kwietnia br. w tej zabawie wzięło udział ponad 142 tysiące osób. Inicjatywa ma podkreślić rolę Grecji, jako kolebki demokracji, ale także przybliżyć obywateli Europy do spraw unijnych. Według Ministra Spraw Zagranicznych Grecji, wyniki badań mają na co dzień wpływać na tok pracy prezydencji. 

Głosowania dotyczą bądź ogólnych kwestii związanych z oceną działań Unii Europejskiej, bądź spraw szczegółowych (np. wojny w Iraku czy polityki wobec narkotyków).

Inicjatywa e-Vote jest nie tylko dostępna przez internet, wymaga także aktywnego udziału innych organizacji, które tę zabawę chcą promować w „realu”. W Polsce takich partnerów nie ma, co, przy koncentracji na referendum akcesyjnym, nie powinno dziwić.

Tak, jak Ateny 2500 lat temu, tak i elektroniczna wersja demokracji nie jest powszechna. Potrzebne są: łącze internetowe i znajomość jednego z języków oficjalnych UE. Serfujących lingwistów zapraszamy na strony:

Informacje