We wtorek 6 maja na Wydziale Politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie odbyło się, przeprowadzone w ramach kampanii referendalnej Zielonych, spotkanie. W spotkaniu wzięli udział Elisabeth Schroedter – Deputowana Parlamentu Europejskiego – Grupa Zieloni/Wolny Sojusz Europejski, członkini Komisji Spraw Zagranicznych, Praw Człowieka, Bezpieczeństwa i Polityki Obronnej, Gabriela Szuba – członkini Zarządu Europejskiej Federacji Partii Zielonych oraz Grupy Referendalnej Zieloni, niżej podpisany Jacek Adler – członek Zarządu Grupy Referendalnej Zieloni oraz Joanna Furmaga – z Grupy Referendalnej Zieloni Lublin.

Na spotkanie przybyli studenci i pracownicy naukowi UMCS oraz uczestnicy spoza uczelni.

Elisabeth Schroedter przedstawiła prezentację „Europejscy Zieloni wobec procesu integracji europejskiej”. Elisabeth podzieliła ją na trzy części. W pierwszej ogólnie opisała znaczenie procesu wejścia Polski do UE. W drugiej przedstawiła szanse dla młodzieży, zwłaszcza studenckiej, wynikające z procesu akcesji. W tym kontekście Elisabeth opisała programy „Sokrates” i „Leonardo da Vinci”, a także możliwości zatrudnienia, jakie czekają na młodych Polaków po wejściu Polski do Unii. Wreszcie w trzeciej części przedstawiła zielony punkt widzenia na szereg aktualnych problemów europejskich oraz duże znaczenie, jakie Zieloni nadają wstąpieniu Polski do UE.

Gabriela Szuba przedstawiła prezentację „Do Unii po zmiany – Polska w rozszerzonej Unii Europejskiej”, w której wskazała m.in. na to, w jaki sposób wejście Polski do UE przyczyni się do wyrównania szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy oraz w życiu społeczno-politycznym.

Spore zainteresowanie wzbudził referat piszącego te słowa Jacka Adlera zatytułowany „Mniejszości seksualne w Polsce i Unii Europejskiej”. W moim wystąpieniu podkreśliłem, że ruch Zielonych kojarzy się w Polsce głównie z ekologią, ale Zieloni – to coś więcej: społeczeństwo obywatelskie oraz prawa człowieka. W ramach tych praw człowieka szczególne miejsce w polityce Zielonych zajmują prawa mniejszości, zwłaszcza mniejszości seksualnych. Geje i lesbijki różnią się wiekiem, wykształceniem i wieloma innymi cechami, lecz to, co ich łączy to fakt, że doświadczają często dyskryminacji, ograniczeń w prawie do posiadania rodziny, możliwości opieki nad bliską osobą, możliwości prowadzenia gospodarstwa domowego, możliwości kontaktów z najbliższą osobą, a także fakt doznawania przez gejów i lesbijki przemocy fizycznej i psychicznej. Tymczasem homoseksualizm już od dawna nie jest uważany za chorobę – bowiem już w 1991 r. skreślono go z listy chorób Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Prawie 20 lat wcześniej – w 1973 r. zniknął z listy chorób Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Bardzo ostrożne szacunki wskazują na to, że odsetek osób orientacji homoseksualnej w społeczeństwie wynosi ok. 5%. W praktyce oznacza to, że w tysiącosobowym bloku – ok. 50 osób jest orientacji innej niż heteroseksualna!

Omawiając sytuację w Polsce przedstawiłem sytuację w zakresie prawa oraz praktyki życia społecznego. Jeśli idzie o prawo, to homoseksualizm nie jest przestępstwem już od bardzo dawna – od uchwalenia kodeksu karnego Makarewicza z 1932 r. Nie było dotąd w Polsce, (lecz ostatnio pojawiły się) regulacji dotyczących zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną w miejscu pracy. Nadal nie istnieje w Polsce możliwość zawierania rejestrowanych związków partnerskich przez pary jednopłciowe, a Konstytucja RP bierze pod ochronę rodzinę rozumianą jako związek mężczyzny i kobiety, co w sposób ewidentny dyskryminuje mniejszości seksualne. Praktyka życia społecznego wygląda jeszcze gorzej. Opierając się na przygotowanym przez Lambdę Warszawa oraz Kampanię Przeciw Homofobii „Raporcie o Dyskryminacji” wspomniałem m.in. o tym, że wg tego raportu 75% ankietowanych gejów i lesbijek ukrywa swoją orientację w miejscu pracy,14% doznało w roku 2001 przemocy fizycznej, a w 39% przypadków Policja zareagowała wrogo na doniesienie o przestępstwie złożone przez gejowskie i lesbijskie ofiary przemocy. Powołując się na dane Fundacji Kobiet eFKa wspomniałem, że dla 88% Polaków homoseksualizm jest odstępstwem od normy, a tylko dla 5% jest on rzeczą normalną. 69% Polaków przeciwna jest ustawowemu dopuszczeniu rejestracji związków homoseksualnych, natomiast tylko 24% jest za takim dopuszczeniem. Dodatkowo 84% Polaków jest przeciwna adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Wg badań CBOS 40% Polaków poparłoby ustawowy zakaz stosunków homoseksualnych!

Na tym tle zwróciłem uwagę na to, że Unia Europejska nie jest – jak na początku lat pięćdziesiątych jej poprzedniczka – wspólnotą węgla i stali, czy jak w latach siedemdziesiątych – wspólnotą gospodarczą. Dziś Unia Europejska – to wspólnota wartości, na której zbudowana jest wspólnota polityczna. Ta wspólnota wartości sięga zamierzchłych czasów filozofii greckiej, m.in. Arystotelesa, tradycji prawnych antycznego Rzymu. Na bazie tych greckich tradycji powstawała demokratyczna filozofia państwa Johna Locke’a, a potem oświeceniowe ideały Monteskiusza, Woltera oraz dziewiętnastowiecznych liberałów takich jak np. Jeremy Bentham, aż do nam współczesnych. Istotnym elementem tego dorobku jest teoria godności człowieka. W naszej europejskiej tradycji przyjmujemy, że człowiek (także homoseksualny) – tylko przez to, że jest człowiekiem – posiada przyrodzoną godność. Zasada ta znalazła swój konstytucyjny wyraz m.in. w art. 1 niemieckiej ustawy zasadniczej (Grundgesetz) oraz art. 30 polskiej Konstytucji, które brzmią podobnie: Godność człowieka jest nienaruszalna (RFN) czy Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych (Polska). To właśnie ze względu na tę godność państwo ustanawia zakaz dyskryminacji wyrażony w art. 32 polskiej Konstytucji: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Prawo unijne a dyskryminacja mniejszości

Na tym szerszym ideologicznym tle wskazałem na to, że Parlament Europejski już od 1984 r. konsekwentnie napiętnuje wszelką dyskryminację mniejszości seksualnych. Właśnie w roku 1984 PE przyjął raport o dyskryminacji w miejscu pracy ze względu na orientację seksualną. W początkach lat 90 PE przyjął raport dotyczący lesbijek oraz tzw. raport Roth dotyczący zarówno gejów, jak i lesbijek. W tych 2 raportach przedstawiono różne formy dyskryminacji, jakim poddawani byli geje i lesbijki. 18 lutego 1994 r. PE uchwalił rezolucję na temat równych praw osób homoseksualnych. W raporcie tym postuluje się zakończenie różnic w wieku, w którym podejmować można stosunki seksualne bez ryzyka narażenia partnera na odpowiedzialność karną, zakończenie karania gejów za naruszenie porządku publicznego i obrazę moralności oraz zakończenie dyskryminacji gejów i lesbijek w prawie pracy cywilnym i handlowym. Jednak do 1997 r. brak było mocy obowiązującej uchwalanych w tych sprawach dokumentów PE. Jednak w Traktacie Amsterdamskim pojawił się art. 13 zakazujący dyskryminacji, także ze względu na orientację seksualną. Przepis ten ma charakter obowiązującego prawa, a nie zalecenia. Także dyrektywa UE, która obowiązywać będzie od 2 grudnia 2003 r. zakazująca m.in. dyskryminacji w miejscu pracy ze względu na orientację seksualną, będzie miała charakter normy prawnej bezwzględnie obowiązującej.

Prawo poszczególnych państw o mniejszościach

Bardziej konkretne regulacje zawiera prawo poszczególnych krajów należących do UE. Wskazałem tu, że zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną przewidziany jest w ustawach i konstytucjach Danii, Finlandii, Francji, Islandii, Irlandii, Luksemburga, Holandii, Norwegii, Słowenii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii oraz trzech niemieckich krajów związkowych: Brandenburgii, Turyngii oraz Berlina. Instytucję rejestrowanych jednopłciowych związków partnerskich posiadają już systemy prawne: Francji, Niemiec, Danii, Holandii, Norwegii, Szwecji, Islandii, Węgier i Portugalii. Pary homoseksualne mogą adoptować dzieci w Danii, Holandii, Islandii i Szwecji, przy czym w Szwecji jest to pełna swoboda, łącznie z adopcją dziecka z zagranicy, w Holandii pełna swoboda, lecz tylko dziecka z Holandii, natomiast w Danii i Islandii (a z krajów pozaeuropejskich – także w RPA) – adopcja ograniczona tylko do dzieci z poprzednich związków.

Na zakończenie informację o działaniach Grupy Referendalnej Zieloni w Lublinie przedstawiła Joanna Furmaga. Zieloni w Lublinie planują szereg dalszych imprez (o których szerzej na www.zieloni.org.pl, kontakt z grupą poprzez lublin@zieloni.org.pl). Joanna podziękowała za współorganizowanie spotkania Monice Wicha, która jest aktywną człnkinią Grupy Referendalnej Zieloni w Lublinie.

Po prezentacjach nastąpiła dyskusja, którą poprowadził prof. Ziemowit Jacek Pietraś, Dziekan Wydziału Politologii UMCS.

Elisabeth odpowiadała m.in. na pytanie w jaki sposób UE zamierza zapobiec izolacji Białorusi i Ukrainy po wejściu Polski do UE oraz na temat reformy wspólnej polityki rolnej UE. Ja odpowiadając na pytanie dotyczące dalszych działań Zielonych w zakresie walki z dyskryminacją mniejszości seksualnych omówiłem najbliższe działania, jakie podejmą Zieloni w czasie kampanii referendalnej w tej sprawie.

Bezpośrednio po spotkaniu zgłosiły się do nas nowe osoby pragnące uczestniczyć w pracach Zielonych w Lublinie (lublin@zieloni.org.pl).

Jacek Adler

jacek.adler@zieloni.org.pl

Informacje