W dniach 29 maja – 1 czerwca dolnośląska Grupa Referendalna Zieloni gościła Rudolfa Janke, szefa [url=www.gruene-wiesbaden.de]Partii Zielonych z Wiesbaden[/url], miasta partnerskiego Wrocławia. Celem wizyty było zorganizowanie długofalowej współpracy Zielonych z obu miast partnerskich.

Wizyta rozpoczęła się w czwartek 29 maja od wieczoru poezji Rosemary von Oppeln-Bronikowski zorganizowanego przez Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, zakończonego dyskusją o perspektywach wymiany kulturalnej między Wrocławiem a Wiesbaden. 30 maja w siedzibie Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju odbyło się szerokie spotkanie członków i sympatyków Grupy Referendalnej z Rudolfem Janke, poświęcone wymianie podstawowych informacji o strukturze, aktualnych działaniach Zielonych w obu miastach, możliwościach współpracy w wybranych obszarach tematycznych, a także dyskusji programowej i wymianie międzynarodowej. Na prośbę strony polskiej Rudolf Janke omówił statut niemieckich Zielonych, obowiązujące mechanizmy wyborcze na wszystkich szczeblach organizacyjnych, oraz zasady współpracy Zielonych z organizacjami pozarządowymi. 31 maja w sali konferencyjnej MPEC odbyła się konferencja prasowa, a poźniej wykład publiczny Rudolfa Janke na temat „Podstawowe Wartości Zielonych”, który znakomicie współgrał z rozpoczynającą się w Polsce debatą o programie partii Zielonych. Wykład zakończył się ożywioną dyskusją z udziałem przybyłej publiczności, kórej bezpośrednim oraz niezwykle przyjemnym rezultatem okazała się złożona na miejscu deklaracja stałej współpracy ze strony kolejnej organizacji pozarządowej – Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych i Twórczych Zawodowo. Ostatniego dnia wizyty wrocławscy Zieloni zaprezentowali gościowi zagrożone ekologicznie obszary wokół tamy budowanej na Odrze 50 kilometrów od Wrocławia.

Artykuł ze Słowa Polskiego

Zielone rośnie

O czym marzą wrocławscy zwolennicy Joschki Fischera

Zieloni mają szansę zaistnieć na polskiej scenie politycznej – uważa Rudolf Janke, szef Partii Zielonych w Wiesbaden. W sobotę był we Wrocławiu.

Przyglądał się komunikacji miejskiej i dyskutował z naszymi Zielonymi.

Janke podkreślał, że przyjechał właśnie do Wrocławia, bo Wiesbaden to nasze miasto partnerskie. Z kolei naszym Zielonym Wiesbaden kojarzy się głównie z Joschką Fischerem, który właśnie stamtąd startował w wyborach do parlamentu niemieckiego.

Cel wizyty Jankego był przede wszystkim polityczny. Polscy Zieloni zapowiadają, że po referendum unijnym mogą przekształcić się w normalną partię. Zieloni z Niemiec są dla nich wzorem – wszak tworzą u siebie koalicję rządową z SPD, a ich przywódca, Joschka Fischer, jest ministrem spraw zagranicznych. W dodatku głośny jest ostatnio pomysł powołania go na stanowisko szefa dyplomacji całej Unii Europejskiej.

Nic dziwnego, że z wrocławskimi Zielonymi Janke rozmawiał głównie o możliwościach przyszłej współpracy.

– Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Jako Zieloni chcielibyśmy mieć w nim możliwie najsilniejszą reprezentację – podkreślał w sobotniej rozmowie ze “Słowem”. Przyznał, że przygląda się, jak przebiega tworzenie “zielonych” struktur politycznych w Polsce.

– Czy Zieloni mają u nas przyszłość? – spytaliśmy.

– Zielone ideały zawsze mają przyszłość – uśmiechnął się Janke.

Z Jankem rozmawiał m.in. Radosław Gawlik, jeden z liderów wrocławskich Zielonych, były poseł Unii Wolności i wiceminister ochrony środowiska w rządzie Jerzego Buzka. Poważnie zastanawia się nad kandydowaniem w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Niepokoi go jednak fakt, że mogą one zbiec się z wyborami do naszego parlamentu.

– Wówczas problematyka polska zdominuje europejską – powiedział nam. – Dodatkową trudnością dla nas może być wystawienie własnych list do obu parlamentów.

Na razie nasi Zieloni prowadzą działania o zasięgu lokalnym. Choćby akcję w obronie Muzeum Kolejowego w Jaworzynie. O tym też rozmawiali z Jankem. Chcą bronić muzeum we współpracy z niemieckimi organizacjami pozarządowymi.

– Dzięki tego typu inicjatywom zwykli obywatele mogą zyskać poczucie, że poza obrębem świata polityki także można działać – chwalił pomysł Janke.

Zieloni chcą też działać na rzecz miejskiego transportu publicznego i ruchu rowerowego. To szczególnie ucieszyło Jankego, który uważa, że w jego rodzimym Wiesbaden również brakuje sensownego systemu komunikacji miejskiej. Gawlik zabrał go nawet na przejażdżkę tramwajem po Wrocławiu.

– Niestety, nasza komunikacja pozostawia wiele do życzenia – narzekał były wiceminister.

Łukasz Medeksza

lmedeksza@slowopolskie.pl

01. Czerwca 2003 21:59

Informacje