logo Zielonego info
Z ostatniej chwili:

Węglem nie palimy!

saynoZagadnienie spożytkowania złóż węgla brunatnego jest jedno. Modeli rozwiązań jest wiele. O konsekwencjach ich zastosowaniach łatwo będzie pisać po fakcie. Można uznać, że jednym z najrozsądniejszych sposobów wykorzystania węgla brunatnego, to użycie go jako nawozu.

35 miliardów ton, na tyle oszacowano zawartość polskich złóż węgla brunatnego. Tymczasem, do 2020 roku, emisja CO2 ma zostać ograniczone o 20%. Wokół tych faktów odbywa się dyskusja, jak wykorzystać złoża. Istnieje komercyjna wizja tego zagadnienia. Zdecydowanie różni się od niej wizja proekologiczna. Czymś osobnym pozostaje świadomość tego zagadnienia na poziomie popularnym. Z podobna intensywnością prezentowane są fakty, dowodzące konieczności wykorzystania złóż dla zabezpieczenia energetycznej przyszłości Polski, jak te, które nawołują do wykorzystania tych samych zasobów, tak by uniknąć katastrofy ekologicznej. Skutecznie blokuje to możliwość rozeznania się, na czym w istocie polega zagadnienie.

Wśród zastosowań niegenerujących zanieczyszczeń, najczęściej omawiane jest wykorzystanie węgla brunatnego jako nawozu. Dowiedziono rozlicznych zalet tej metody, szczególne dla gleb zdegradowanych przemysłowo. Mimo to, popularniejsze pozostają nawozy sztuczne. Ich pozyskanie jest tańsze i szybciej pojawiają się efekty, odmiennie, niż w zastosowaniu węgla, który do gleby przenika powoli. Ustalone korzyści długoterminowe zastosowania węgla jako nawozu organicznego, pozostają niejako w obwodzie.Zasługujące na uwagę jest stanowisko pana Józefa Mysłowskiego. Jego zdaniem, węgiel brunatny bezwzględnie powinien być wykorzystywany jako nawóz rolny – pozwoli to wyhodować nadwyżkę plonów. Według tych informacji użycie 100 kg węgla brunatnego, na 100 m² gleby – daje 200% większe plony w przeciągu 8 lat. Dlatego, jeśli używać węgla brunatnego jako nawóz dla zbóż, oprócz pozyskania zwiększonej produkcji ziarna, po zbiorach słoma przeznaczona na opał wygeneruje więcej energii, niż było jej zawartej w węglu, który posłużył za nawóz. Pomijanie tego rozwiązania, w opinii pana Mysłowskiego, równa się niegospodarności. Na jego przykładzie śledzić można efekty inicjatywy, dla której trudno uzyskać choćby lokalne zainteresowanie i poparcie.

Osobną kwestią staje się podejmowanie decyzji, o losach terenów, na których znajdują się złoża. Jeśli wiąże się to z kwestią przesiedleń lub odebrania ziemi, problem staje się moralnie wątpliwy. Przykładem rozdźwięku między działaniami rządu i koncernów energetycznych, a oczekiwaniami obywateli, pozostaje zamiar budowy kopalni odkrywkowej w Gubinie/Brodach. W prawomocnym referendum mieszkańcy gmin opowiedzieli się przeciwko budowie odkrywki, ich głosy jednak nie zakończyły przygotowań do budowy. Z tego względu na 23 sierpnia zaplanowano spektakularny protest przeciwko planowanej budowie. Tego dnia ośmiokilometrowy łańcuch ludzi połączy szkołę podstawową w Grabicach (Polska) z kościołem w Kerwitz (Niemcy).

Do inicjatywy można dołączyć dzięki stronie: http://lancuchludzi.pl/.

Opracowanie potencjału zasobowy węgla brunatnego w Polsce na podstawie pytań jakie formułowali uczestnicy konferencji, podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej pt.: „Eksploatacja złóż nieodnawialnych w aspekcie zrównoważonego rozwoju i wymogów UE”:

Potencjał zasobowy węgla brunatnego w Polsce… (PDF – 2 MB)

Odpowiedz dla "Węglem nie palimy!"

Skomentuj

Zdjęcia, grafiki i teksty (CC BY-SA 3.0 PL) Zielone Info 2013, lub zostały wykorzystane za zgodą.