Wyklad Joschki Fischera w Warszawie zorganizowało Centrum Stosunków Międzynarodowych (Janusz Reiter) oraz redakcja „Rzeczpospolitej”.

Janusz Reiter bardzo bezpośrednio wypowiedział swoje obawy co do pogarszajacych się stosunków polsko-niemieckich. Joschka Fischer też nie udawał, że jest dobrze. Nie czytał z kartki (choć mówił prawie godzinę), nie używał dętych haseł i nie lawirował. Kiedy nie chciał na coś odpowiedzieć, po prostu nie odpowiadal.

Najważniejszym celem bylo przekonanie Polaków do konstytucji europejskiej. Konwent reprezentuje 28 państw. Oznacza to 28 różnych doświadczeń

historycznych, różnych tradycji i różnych interesow. Pomimo to udało się stworzyć Traktat Konstytucyjny, będący kompromisem pomiędzy tymi tradycjami.

W Unii jest 19 małych państw i 6 dużych. Ich interesy nie sąa identyczne (w Unii wiedzą to już z doświadczenia). Gdyby każde państwo miało równy

głos, małe stanowiłyby większość i nie byłoby równowagi. Gdyby o sile głosu w Europie decydowała tylko liczba ludnosci, też nie byłoby

sprawiedliwości. Tylko system podwójnej większości (większość państw i większość ludności) daje wyważony kompromis. Poza tym takie reguły są

przejrzyste i zrozumiałe. A decyzje podejmowane w Brukseli muszą być czytelne dla obywateli poszczególnych państw Europy.

Joschka Fischer powiedziaż, że rozumie, iż Polacy z powodów historycznych boją się, że zostaną zdominowani. Ale chociaż rozumie powody oporu ze strony polskiej, nie widzi innej możliwości kompromisu. A „Europa nie zafunkcjonuje jako luźny związek. Nie zafunkcjonuje też jako pojedynek, choćby nie wiem, jak honorowy. Europa zafunkcjonuje tylko jako kompromis”.

Pytany o Irak, powiedział, że nie wierzył, iż skutki obalenia Saddama da się opanować środkami militarnymi. Jednak teraz potrzebny jest wspólny wysiłek polityczny, z zaangażowaniem ONZ. „Jeżeli w Iraku przegrany zostanie pokóoj, to przegramy wszyscy.”

Pytany o rozwój Unii, powiedział, że wiele sobie obiecuje po Polsce jeśli chodzi o rozwój stosunków z Rosją, Bialorusią i Ukrainą, ponieważ „Polska ma tradycje walki o prawa czlowieka” (w Niemczech jeszcze to pamietają. W Polsce już nikt chyba nie pamięta).

Zainteresowanych kuluarami informuję, że wymieniliśmy zielone uściski dłoni i zrobiłam zdjęcie Joschki z Jackiem Bożkiem (ale „idiotkamerą”a, więc za efekt nie ręczę).

Magda Mosiewicz

Informacje