logo Zielonego info
Z ostatniej chwili:
Ułatwienia dostępu:
kolorystyka stronyRozmiar czcionek:
Zmień wielkość tekstu

Dlaczego Minister Jan Szyszko wycina Puszczę Białowieską?

Minister środowiska Jan Sz. chce wyciąć Puszczę. W tej chwili deklaruje, że wyciąć jej chce 2/3 – czyli praktycznie wszystko prócz istniejących rezerwatów ścisłych. Pytanie które dręczy wiele osób, to to – czemu minister z Lasami Państwowymi wycinają Puszczę? Moja krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: dla władzy.

Minister Środowiska ma silną pozycję w rządzie. W 2014 roku zorganizował zbiórkę podpisów pod referendum utrzymania dotychczasowej konstrukcji funkcjonowania Lasów Państwowych i renegocjacji sprzedaży ziemi obywatelom Unii Europejskiej. Zebrał ponad 2 miliony podpisów. Ponadto, w odróżnieniu od posła Jarosława K. ma dobre kontakty z Tadeuszem R., właścicielem radia Maryja i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Aby utrzymać swoją pozycję w rządzie Jan Sz. musi mieć swoich popleczników. W Lasach Państwowych pracuje około 25 tysięcy osób. Średni koszt zatrudnienia pracownika wynosi prawie 10.000 zł (pensja netto około 7500 zł). To więcej niż zarabiają pracownicy Grupy Azoty, Orlenu, PKO BP czy PZU. O czym pisał w raporcie: „Polski Przemysł Drzewny, a Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe” Departament Innowacji Ministerstwa Rozwoju (2016-12-16).
Jakby tego było mało, poziom zatrudnienia jest bardzo wysoki. W Szwecji jedna osoba dogląda 4 tys. ha lasu, w Polsce to ponad 13 osób. Lasy Państwowe zarabiają głównie na sprzedaży drzewa. Jest to główne źródło ich przychodów i wynoszą poniżej 10 mld zł. To mniej więcej tyle ile wydatki na naukę w Kraju [bez szkolnictwa wyższego]. Z tej kwoty odprowadzają tylko ok. 17% jako wpływ do budżetu (lasy.gov.pl). Z czego administracja zabiera prawie połowę tej kwoty.
W zamian za wsparcie „spontanicznych” akcji poparcia ministra związki zawodowe wynegocjowały jeszcze podwyżkę o kilkaset złotych dla około jednej trzeciej pracowników. Mamy więc karną służbę mundurową, dobrze opłacaną. Czemu więc minister zmusza ich do walki przeciw ekologom?
Ponieważ jest to walka o serca, głosy i o realne wsparcie ministra. Leśnicy w swoich szkołach są uczeni, że tylko dzięki ich zabiegom las może rosnąć, kilkuletnia edukacja, a potem praktyka uczą leśników, że to oni chronią istniejący las. Zamykają się na fakt, że podstawowym celem Lasów Państwowych jest wycinka i sprzedaż drewna. Przestają słuchać naukowców piszących o tym, że lasy istniały bez człowieka i odradzają się szybciej bez jego ingerencji.
Jednak podważałoby to sens pracy leśników. Dlatego kiedy pojawili się ekolodzy broniący puszczy – reakcje leśników są tak zdecydowane. Nie ułatwia sprawy fakt, że krytykować decyzji ministerstwa nie mogą oficjalnie – ze względu na możliwość utraty pracy jak i ustawowy charakter pracy służby mundurowej.
Dlatego puszcza ma być cięta. Aby pokazać ekologom, że Jan Sz. wspiera leśników wszędzie, nawet tam, gdzie pojawiają się dylematy moralne i jest przeciwko ekologom. Dba o ich dobre zarobki i wymaga tylko jednego lojalności. Dlatego dopóki będzie ministrem leśnicy będą mieli dobrze wystarczy głosować na Pana z Dobrej Zmiany.
Mógłbym już tu zakończyć, jednak wspomnę jeszcze o ewolucji pomysłów dlaczego wycinana jest Puszcza Białowieska. NA początku było przedstawiane jako ochrona przed inwazją kornika. Jednak okazało się, że jest to kłamstwo na krótkich nogach. Kornik jest gatunkiem stale obecnym w puszczy. Aby go zlikwidować należałoby wyciąć zarażone nim drzewa w okresie do wczesnej wiosny, a pozostawioną korę spalić. Tak też mówi Instrukcja Ochrony Lasu (tom I, lasy.gov.pl). W Białowieży, ze względu na obszar i rezerwaty ścisłe jest to niemożliwe.
Ponadto ze strony ludzi nauki pokazał się opór i prace na temat osuszania się puszczy i naturalnej konsekwencji, że zasadzone świerki, będące gatunkiem zimnolubnym i potrzebującym wody – po prosu muszą w puszczy wymrzeć, a kornik jest jedynie naturalną konsekwencją zmiany klimatu. Na nic się zdały prace naukowców zatrudnianych w Toruńskich uczelniach. Świat nauki obala tezy profesora w randze ministra.

W związku z tym, że prowadzone teraz wycinki są w lecie, kiedy już w świerkach nie ma korników, to jaki jest pomysł na wycinkę? To ratowanie naturalnych siedlisk. Czyli, że są gatunki chronione które lubią otwarte przestrzenie np. łąki i aby je chronić, należy wyciąć chronioną puszczę. To kolejne kłamstwo i nie daje się na nie nabrać ani świat nauki, ani UNESCO, ani Komisja Unii Europejskiej, ale dają się nabierać dziennikarze, niektórzy leśnicy i opinia publiczna.
Podsumowując. Minister Jan Sz. tnie puszczę dla utrzymania swojej władzy i ambicji – kosztem ostatniego lasu o charakterze naturalnym. Lasów pierwotnych – który nie zaznał obecności człowieka najprawdopodobniej już nie ma na świecie. W europie lasów naturalnych nie ma bo zostały wycięte w czasie rewolucji przemysłowych. Polska część Puszczy Białowieskiej, chroniona przez królów i carów – cierpi przez małe ambicje jednego człowieka.

Jeśli chcecie pomóc ocalić puszczę, proszę o kontakt.
Maciej Psych Smykowski

Odpowiedz dla "Dlaczego Minister Jan Szyszko wycina Puszczę Białowieską?"

Skomentuj

Zdjęcia, grafiki i teksty (CC BY-SA 3.0 PL) Zielone Info 2013, lub zostały wykorzystane za zgodą.