logo Zielonego info
Z ostatniej chwili:

Wpuszczeni w komin

Wątek jakości powietrza w miastach nie jest tematem popularnym w dyskusjach polityków, choć wszyscy, także samorządowcy i posłowie, oddychamy tymi samymi spalinami.

Tymczasem po 6 latach od wstąpienia do UE Polska wciąż znajduje się na szarym końcu, gdy mowa o zanieczyszczeniach w powietrzu, co szczególnie daje się odczuć podczas okresu grzewczego. Gminy o najwyższych wskaźnikach substancji niebezpiecznych w powietrzu pochodzących z pieców węglowych, zamiast korzystać z dobrych praktyk krajowych (zwłaszcza gmin uzdrowiskowych) i zagranicznych sąsiadów, wydają się marginalizować problem, kształtując budżety i pozyskując środki zewnętrzne w zakresie uniemożliwiającym trwałe poprawienie jakości powietrza w przewidywalnym okresie np. dziesięciu lat.
Zgodnie z ustawą z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, władze państwowe i samorządowe w tworzonych przez siebie strategiach, planach, politykach i programach muszą uwzględniać zasady ochrony środowiska oraz zrównoważonego rozwoju (Art. 8). Wprowadzone dotychczas krajowe i gminne programy modernizacji systemów grzewczych, polegające na podłączaniu do miejskich sieci ciepłowniczych, termomodernizacji oraz dofinansowaniu instalacji do wykorzystania odnawialnych źródeł energii, w niewielkim stopniu poprawiły sytuację. Beneficjentem tych programów są głównie budynki użyteczności publicznej, stanowiące ułamek procenta wszystkich obiektów, a zasady udzielania publicznego dofinansowania nie są osiągalne dla niezamożnych.

Na jakość miejskiego powietrza wpływa układ terenu, motoryzacja, liczba palenisk węglowych, powszechność palenia śmieci w piecach, a także obserwowana od wejścia do UE tendencja dogęszczania i podwyższania zabudowy kosztem zabytków i zieleni w imię zysku za wszelką cenę, co skutkuje zmniejszeniem przewietrzania centrów miast. Obowiązek ograniczenia emisji CO2 nakłada na Polskę prawo unijne. Pomimo wdrażania programów dofinansowania, kredytów dotowanych na poziomie 45% przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz dopłat części gmin do rachunków najuboższych za ogrzewanie sytuacja pozostaje zła, a nawet dramatyczna podczas bezwietrznych dni, gdy w Krakowie czy Bielsku-Białej prasa lokalna publikuje zalecenie, by dzieci i osoby starsze przez wiele dni unikały spacerów z uwagi na wielokrotne przekroczenie norm emisji – łącznie przez kilkadziesiąt dni w roku – pyłu PM10.

Skoro w zachodniopomorskim w 2007 roku wydano ze środków samorządowych ponad 1880000 zł na monitoring powietrza, to równie dobrze można było przeznaczyć te fundusze na wyposażenie kilkudziesięciu lub więcej budynków w pompy ciepła, kolektory i baterie słoneczne, nie wspominając o dociepleniu najbardziej energochłonnych domów jednorodzinnych o cienkich ścianach – szczególnie w obszarach, gdzie powstaje najwięcej emisji. Większą niż wydatek milionów złotych, potrzebnych do stworzenia i utrzymania systemu monitoringu, korzyścią dla zdrowia mieszkańców, wizerunku miasta i jego budżetu byłaby całkowita lub częściowa refundacja dodatkowych modernizacji wielu węglowych instalacji grzewczych, przeprowadzanych rok po roku. Skoro w każdej aglomeracji znajdują się tysiące palenisk węglowych w domach jednorodzinnych i kamienicach, powielanie instalacji pomiarowych wraz z ich utrzymaniem w kolejnych miastach wydaje się marnotrawstwem naszych podatków. Ostatecznie podawane do wiadomości publicznej alarmujące wskaźniki monitoringu nic nie zmieniają, prócz generowania kosztów dla instytucji finansującej. Administracja publiczna dużych miast często nie dostrzega potencjału oszczędności generowanych dzięki inwestycjom w OZE, skoro dotuje również zakup węgla w większości gmin (zamiast zmieniać opał na tańszy pelet, zanim nastąpi wymiana urządzeń grzewczych), jak np. w Grudziądzu (na sumę 1.4mln zł),  podczas gdy znacznie mniej trujący pelet, czyli opał z odpadów drzewnych o podobnej wydajności, jest znacznie tańszy. Rezerwa powstała w ten sposób w budżecie gmin, przekonanych do ekologicznego pozyskiwania energii, w kolejnych latach pozwoliłaby ograniczyć wydatki na utrzymanie najbardziej energochłonnych gminnych i niepublicznych budynków i można by ją przeznaczyć na kolejne modernizacje. Nie zawsze jednak samorządy działają zdroworozsądkowo. W dodatku banki i instytucje publiczne dotują zakup nowych „ekologicznych” pieców węglowych, co ogranicza fundusze oferowane na dofinansowanie zakupu faktycznie proekologicznych urządzeń.

Jak się okazuje, działania sejmiku województwa opolskiego, zmierzające do poprawy stanu powietrza w Kędzierzynie-Koźlu w sytuacji, gdy stężenie toksycznych substancji wielokrotnie przekracza normy, są wg. władz gminy Opole oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego bezprawne (pada argument braku winnego), a wypowiedzi przeciw wręcz kuriozalne: „(…) sejmik nie miał prawa nałożyć takiego obowiązku na gminę, a gmina z kolei nie ma prawa nakazać komukolwiek, by zlikwidował piec węglowy” – komentowała Brygida Kolenda-Łabuś, wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla. Warta uwagi przy tej okazji jest analiza problemu w tym mieście. Analogiczne dane o niskich emisjach można sprawdzić na stronach wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska oraz firm i instytucji zajmujących się technologią grzewczą.

Obowiązująca czasowo przez ostatnie półtora roku zmiana w ustawie o ochronie środowiska z 2009r. spowodowała zawieszenie refundacji modernizacji systemów grzewczych przez gminy. Po interwencjach samorządów wprowadzono kolejną nowelizację, obejmującą dotacje celowe, dzięki czemu w Krakowie można liczyć na dofinansowanie do 90% kosztów. Od lat 90., kiedy gmina Kraków, jak wiele innych, rozpoczęła likwidację pieców węglowych i wprowadziła nowe instalacje grzewcze – wymieniono 19 tys. indywidualnych palenisk i 400 kotłowni, dzięki czemu wiele domów przyłączono do sieci CO. Z kolei nieporozumieniem wydaje się być procedura obowiązująca w gminach i polegająca na częściowej refundacji kosztów poniesionych na modernizację instalacji grzewczych w domach prywatnych – głównie przez podłączenie do sieci ciepłowniczej. To rozwiązanie niemal nie działa w dużych miastach, zwłaszcza w obszarach o gęstej sieci wielu instalacji podziemnych w dzielnicach o zabudowie jednorodzinnej. Utrzymanie takich domów jest droższe, w dodatku wiele potencjalnie zainteresowanych rodzin nie jest klientem dla banku, ze względu na zbyt ograniczone dochody potrzebne do uzyskania kredytu. Najniższe emerytury i niewiele wyższe od nich pensje otrzymuje kilkadziesiąt procent obywatelek i obywateli, zmuszonych do ponoszenia rosnących kosztów zaspokajania podstawowych potrzeb, w tym cen energii – średnich według statystyk unijnych w przypadku gazu, lecz niewspółmiernie wysokich do krajowych zarobków, co nie zachęca do rezygnacji z pieców. Wśród płacących uciążliwe rachunki dużą grupę stanowią samotni, o czym pomysłodawcy inwestycji poprawiających stan powietrza zdają się zapominać, gdyż dodatki celowe są wręcz symboliczne. Z tych względów lepsze wykorzystanie puli środków zapewni zastąpienie refundacji przekazaniem środków w formie dotacji firmie wykonawczej, wskazanej przez beneficjenta, a na jej wysokość powinny wpływać dochody w gospodarstwie domowym. Następnie zleconą pracę, dofinansowaną w przypadku gospodarstw domowych o najniższych dochodach na poziomie 100%, a w pozostałych – jak do tej pory – 45%, powinna audytować instytucja publiczna.

Warto, by samorządy odgrywały rolę w ustalaniu cen energii, podlegających spekulacjom. W ten sposób proces likwidacji palenisk zostanie znacznie przyspieszony. Skoro obowiązkowe jest np. ubezpieczenie samochodu, to konstytucyjne prawo obywateli do zdrowia powinno być przesłanką dla wprowadzenia obowiązkowej wymiany ogrzewania węglowego na CO czy instalacje OZE, przy zachowaniu efektywnych zachęt w postaci dotacji z programów rządowych i unijnych oraz zagwarantowaniu niższych kosztów korzystania z proekologicznych źródeł zasilania.

Źródła:

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,39245,7560385,Sprawdzimy_prognoze_zanieczyszczenia_powietrza.html

http://radom.gazeta.pl/radom/1,48201,7500632,Pala_czym_popadnie__a_nam_ciezko_oddychac.html

http://www.niskaemisja.pl/nasza-oferta.html

http://www.ogrzewanieweglowe.pl/pliks,10,120.html#Bytom

http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/42/energetyka

http://www.niskaemisja.pl/

Skomentuj

Zdjęcia, grafiki i teksty (CC BY-SA 3.0 PL) Zielone Info 2013, lub zostały wykorzystane za zgodą.